Kroniki pisane przez ks. Jana Strzeleckiego 1993-95
Dwa lata przeznaczyłem na uporządkowanie bardzo zaniedbanego podwórka plebanijnego. Mogę napisać, że od wczesnej wiosny do samej zimy w roku 1994 i 1995, pracowałem sam z jednym panem, który był zatrudniony na pół etatu w Parafii (Pan Hilary Dunajski), codziennie od rana do późna wieczorem. Po roku, z dniem 1 września 1994 r. odeszli z… Dowiedz się więcej »
